Smerf

Smerf to nasze pierwsze „końskie dziecko” i jeden z tych mieszkańców azylu, z którymi wiąże się szczególnie dużo emocji i wspomnień. Trafił do nas jako około 5-tygodniowy źrebaczek – osierocony, bardzo wychudzony, z ciężką anemią, silnie zarobaczony i skrajnie osłabiony. Jego mama zmarła, a on sam nie miał żadnych szans bez natychmiastowej pomocy.
Wychowaliśmy go na sztucznym mleku, karmionego z butelki, pod stałą opieką weterynaryjną. Już na początku lekarz podał mu kroplówki, a dalsze leczenie obejmowało leki, suplementy i wzmacnianie organizmu. Smerfuś szybko skradł serca całego zespołu – był dzielny, kontaktowy i niezwykle ufny. Z dnia na dzień nabierał sił, ucząc się świata u boku ludzi, którzy stali się jego zastępczym stadem.
Gdy skończył ponad rok, został wykastrowany i trafił do przytuliska konika polskiego – bo Smerf jest właśnie konikiem polskim, naszą rodzimą rasą. Spędził tam 5 lat, żyjąc w stadzie i korzystając z dużej przestrzeni. Niestety, w wyniku redukcji stada został zwrócony.
Dziś Smerf znów jest z nami – mieszka w azylu Ktosiowo i jest wiernym przyjacielem Pirata. Jak przystało na konika polskiego, uwielbia wolność, przestrzeń i… jedzenie. Jest spokojny, grzeczny, bardzo przyjacielski i świetnie odnajduje się w stadzie.
Smerf to historia o drugiej szansie, cierpliwości i miłości, która ratuje życie
- Renata






