Mewa

Mewa, młodsza towarzyszka Amber, urodzona w 2022 roku, jest gniadą klaczą o czarnej grzywie i maleńkiej gwiazdce na czole. To ona tworzy z Amber duet tak zgrany, że trudno je od siebie odróżnić… bo Mewa niemal nie odstępuje Amber na krok. Gdy tylko przyjechały do nas z targu, było widać, że Mewa ogromnie potrzebuje bliskości – tak, jakby bez niej świat był zbyt duży i zbyt głośny.
Może była źrebięciem, które zbyt wcześnie zabrano od matki?
Może dlatego dziś tak mocno szuka bezpieczeństwa u starszej klaczy?
Czasem sprawia wrażenie, jakby niedowidziała, ale może po prostu jej pewność siebie wciąż rośnie – powoli, ostrożnie. Kiedy Amber idzie, Mewa idzie za nią. Kiedy Amber odpoczywa, Mewa stoi tuż obok. To piękna, wzruszająca końska przyjaźń. Podobnie jak Amber, nie cierpi ograniczeń. Boks? Zamykanie? Zdecydowanie nie dla niej. Życie pod wiatą, swoboda, przestrzeń – to daje jej spokój. Gorzej, kiedy ludzie czegoś od niej chcą – bo Mewa pokochała nowe życie tak mocno, że zupełnie nie ma ochoty wracać do jakichkolwiek „obowiązków”. Przed nami dużo pracy, delikatnej i cierpliwej – takiej, jakiej Mewa potrzebuje najbardziej.
Jest podporządkowana Amber i nie szuka konfliktów. W jej oczach jest coś miękkiego i ufnego, choć wciąż nieśmiałego. To klacz, którą łatwo pokochać – bo Mewa swoją dobrocią i łagodnością przypomina zagubione dziecko, które dopiero uczy się, że świat może być dobry.
- Renata






