Migotka

Migotka przyszła na świat z bardzo silnymi przykurczami nóg. Już na początku było jasne, że jej droga do zdrowia będzie długa i wymagająca. Leczenie farmakologiczne nie przyniosło efektów, dlatego jako kilkutygodniowy źrebak trafiła do nas na intensywną terapię i rehabilitację.
To był niezwykle trudny czas. Migotka była karmiona sztucznym mlekiem w systemie dyżurów wolontariuszy. Oprócz tego codziennie wykonywaliśmy masaże nóg, ćwiczenia rehabilitacyjne i zabiegi wspierające. Przeszła dwie operacje ścięgien, nosiła gipsy oraz podkówki ortopedyczne, była pod stałą opieką lekarza weterynarii, a leczenie uzupełniały laseroterapia i magnetoterapia.
W opiekę nad Migotką zaangażowany był cały zespół – osiem osób, które na zmianę karmiły ją, pielęgnowały, masowały, wyprowadzały na pierwsze spacery i po prostu były obok. To dzięki ich determinacji, cierpliwości i ogromnemu sercu wydarzył się mały cud.
Dziś Migotka jest dorosłą klaczą, pełnoprawną członkinią stada. Czasem zaczepnie podgryza – jakby chciała nam przypomnieć, że kiedyś była maleńkim źrebakiem wymagającym opieki w każdej godzinie. Jest konikiem polskim, z charakterystyczną gwiazdką na czole.
Jej historia to wspólny sukces lekarzy, rehabilitantów i wolontariuszy, którzy wypełnili jej dzieciństwo troską, karmieniem, masażami i obecnością.
Czasem zastanawiamy się, czy Migotka pamięta Monikę – tę, która czytała jej książki, gdy zasypiała jako maleńki źrebaczek.
- Renata









