Węgielek

Węgielek został podrzucony do naszego azylu. Był późny wieczór, gdy w ciemności usłyszeliśmy cichy koci płacz. Trudno było go znaleźć – dopiero po chwili w blasku latarki zaświeciły małe oczka. Maleństwo miało zaledwie ok 4–6 tygodni. Od pierwszych chwil Ivan zaopiekował się Węgielkiem – ogrzewał go, spał przy nim i pilnował jak starszy brat. Dziś Węgielek jest już dorosłym kocurkiem, choć wciąż potrafi zasnąć wtulony w Ivana, tak jak wtedy, gdy był malutki.
To kot, który ceni sobie spokój i pełny brzuszek. Ma wyjątkowo urokliwy miauk, którym potrafi dopraszać się o jedzenie – z wdziękiem, któremu trudno odmówić. Jest ciemny jak noc i uwielbia chować się w równie ciemnych kątach. Często wydaje się, że zniknął, by po chwili odkryć, że po prostu śpi na czarnym posłanku, wtapiając się w tło jak prawdziwy mistrz kamuflażu.
- Rene & Jola






