Roman

samiec po kastracji

Roman odszedł za tęczowy most po nagłym załamaniu zdrowia. Dołączył do swojej ukochanej żony Romy 24 maja 2026r.

Roman gdy przyjechał do nas był przestraszonym chudziutkim koźlątkiem.

Z czasem wyrósł, zaufał innym kozom i stworzył piękną więź z Romą. Żyli razem trzy piękne lata w Romanowie, po których musiał pożegnać się ze swoją przyjaciółką, która odeszła za tęczowy most. Uczy się teraz żyć sam.

Roman podczas trzech lat w schronisku bardzo otworzył się także na ludzi. Docenia głaski przytulaski-szczególnie po policzkach i bródce. Nie przepada za głaskami po pleckach-może to pozostałości po ciężkiej przeszłości? Nie lubi gwałtownych ruchów i nachalności, gdy chce kontaktu, podchodzi blisko i podaje swoją nie-w-pełni-sprawną nóżkę aby ją masować.

Jest introwertykiem z ciężką przeszłością, natomiast z każdym rokiem coraz bardziej otwiera swoje serce na inne istoty i przekonuje się że można doświadczać dobra i miłości od ludzi.

- Sara

Roman